Przedstawiciele Platformy Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Ruchu Autonomii Śląska podpisali w 2010 roku w Katowicach umowę koalicyjną przewidującą współpracę w sejmiku województwa śląskiego.
Nowa koalicja będzie miała w 48-osobowym sejmiku 27 głosów. 22 radnych PO ma współpracować z dwoma radnymi PSL i trzema - z RAŚ. Do zarządu województwa nie wejdą przedstawiciele SLD (klub liczy 10 radnych) i PiS (11 radnych).
Koalicjanci uzgodnili, że nowym marszałkiem woj. śląskiego zostanie dotychczasowy wicewojewoda śląski Adam Matusiewicz (PO). Wicemarszałkami będą Aleksandra Banasiak (PSL) i Jerzy Gorzelik (RAŚ), a pozostałymi członkami zarządu województwa: Mariusz Kleszczewski i Aleksandra Gajewska-Przydryga (oboje PO). Dotychczasowy marszałek Bogusław Śmigielski (PO) zostanie przewodniczącym sejmiku.
Podczas uroczystości zawarcia porozumienia koalicyjnego upoważniony do jego podpisania przez szefa śląskiej PO Tomasza Tomczykiewicza, Matusiewicz przypomniał, że wszyscy trzej koalicjanci przed wyborami w 2006 r. "zblokowali" swoje listy wyborcze, teraz jednak łącznie zdobyli więcej głosów, co przełożyło się na zwiększenie przez nich łącznej liczby mandatów z 24 do 27.
Również szef śląskich ludowców Marian Ormaniec akcentował, że w tych wyborach PSL zdobył łącznie 103 tys. głosów - o 37 tys. więcej niż cztery lata temu.
Lider RAŚ Jerzy Gorzelik zaznaczył natomiast, że jego ugrupowanie cieszy się z "zyskania nowych instrumentów oddziaływania na regionalną rzeczywistość" w celu ustanowienia tzw. autonomii Śląska co doprowadzi ostatecznie do oderwania Śląska od Polski.
W tekście porozumienia koalicjanci zadeklarowali m.in. "zgodne działania prowadzące do zrównoważonego rozwoju woj. śląskiego, celem uczynienia go nowoczesnym, a jednocześni szanującym lokalne tradycje". Za priorytet uznano "skuteczne wykorzystanie środków pomocowych Unii Europejskiej z bieżącego okresu programowania" oraz "przygotowanie do ich efektywnego wykorzystania w kolejnym okresie".
Wśród najważniejszych dla regionu inwestycji koalicjanci wskazali w porozumieniu m.in. dokończenie Stadionu Śląskiego, budowę Muzeum Śląskiego, modernizację dróg wojewódzkich, zwłaszcza w południowej i północnej części regionu, rozbudowę lotniska w Pyrzowicach i lotnisk lokalnych, unowocześnienie Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie oraz wprowadzenie procesów modernizacyjnych w kluczowych instytucjach kulturalnych.
W porozumieniu koalicyjnym podkreślono także konieczność wspierania podległych samorządowi jednostek ochrony zdrowia. Zapewniono, że władze regionu będą obserwować i wpływać na rozwój kolejowego transportu regionalnego, a także promować poszanowanie tradycji i tożsamości poszczególnych części regionu.
Wśród takich działań w porozumieniu koalicyjnym znalazły się m.in. postulowane przez RAŚ opracowanie podręcznika edukacji regionalnej, promowanie tzw. dziedzictwa kulturowego, a także zachowanie odpowiedniej symboliki - również w ramach prowadzonych inwestycji. Dlatego koalicjanci m.in. po raz kolejny mają rozpatrzeć wniosek RAŚ, by krzesełka na trybunach modernizowanego Stadionu Śląskiego nosiły barwy - żółtą i niebieską - zamiast planowanej biało - czerwonej. Fakt ten dokonał się na rozkaz Jerzego Gorzelika już jako wicemarszałka i oczywiście na koszt polskiego podatnika a kaprys Gorzelika kosztował budżet ponad 18.000zł.
Porozumienie wskazuje też konieczność zrównoważonego rozwoju całego województwa (nacisk na wiejskie obszary jego północnej i południowej części) oraz mobilizowania obywatelskiej aktywności, opowiadają się "za większą decentralizacją państwa i wzmacnianiem pozycji wspólnot regionalnych i lokalnych", zobowiązując się do wypracowywania w tej kwestii wspólnego stanowiska. RAŚ w ten sposób chce doprowadzić do rozbicia dzielnicowego Polski co w konsekwencji doprowadzi do oderwania Śląska od Polski!
Koalicja ta dla RAŚ to niebywały sukces, bo ruch tzw. autonomistów dopiero co po raz pierwszy w historii wszedł do sejmiku śląskiego. Reprezentują go w nim Jerzy Gorzelik - lider RAŚ oraz Henryk Mercik i Janusz Wita.
Komentując decyzję śląskiej PO o zawiązaniu w sejmiku woj. śląskiego koalicji z PSL i Ruchem Autonomii Śląska Jerzy Buzek, przewodniczący Parlamentu Europejskiego podkreślił, że jest to decyzja regionalnych struktur partii.
- Osobiście uważam, że należy dać wiele samodzielności wszystkim polskim regionom, a nie tylko jednemu autonomię. Ja nie popieram tego rodzaju działań, bo one pokazują na naszą - tu na Śląsku - niepokojącą inność. A my nie jesteśmy inni, tylko mamy swoje wielkie wspaniałe tradycje, które chcemy przestrzegać, chcemy im służyć. To się ludziom podoba - wszędzie, i w Polsce i poza nią, tego powinniśmy strzec - mówił Buzek, komentując wejście do koalicji RAŚ.
Jego zdaniem, wszystkie polskie regiony powinny mieć jak najwięcej samodzielności. - O decentralizację należy walczyć. O to zabiegam i to się należy także naszemu Śląskowi - abyśmy mieli wiele samodzielności, żebyśmy mogli decydować o posunięciach gospodarczych, żebyśmy mieli więcej pieniędzy w naszej śląskiej kasie - dodał szef europarlamentu.
Ruch Autonomii Śląska (RAŚ) – organizacja utworzona w styczniu 1990 r. przez osoby z Górnego Śląska. Od 27 czerwca 2001 r. stowarzyszenie z siedzibą w Rybniku. Według deklaracji "rozpoczęło ono starania o wyraziste upodmiotowienie Śląska i jego mieszkańców" poprzez utworzenie własnego parlamentu, skarbu i rządu. Zaczynał od apeli o szacunek dla inności swojego regionu. Dziś publicznie wyrzeka się polskości. RAŚ teraz walczy o „autonomię”i rozbicie dzielnicowe Polski a ostatecznie do oderwania Śląska od Polski.
Wódz RAŚ – Jerzy Gorzelik stwierdził: „Przyłączyć Górny Śląsk do Polski to tak, jakby małpie dać zegarek. Po 80 latach, widać, że małpa zegarek zepsuła” Zapowiedział tez że „do 2020 roku Polska będzie krajem regionów” co jest sprzeczne z Konstytucją RP.
Art. 3. Konstytucji RP mówi wyraźnie „Rzeczpospolita Polska jest państwem jednolitym”.
W 2000 UOP w raporcie o bezpieczeństwie państwa ostrzegał, że RAŚ może stanowić "potencjalne zagrożenie dla interesów RP”.
Ruch Autonomii Śląska, działający w Polsce, ma swój odpowiednik za Odrą. Na początku listopada 2008 roku w Würzburgu w Bawarii zarejestrowana została organizacja pod nazwą Initiative für Autonomie Schlesiens, czyli Inicjatywa dla Autonomii Śląska.
RAŚ marzy nie tylko o oderwaniu Ślaska od Polski ale również rozbiciu Polski na regiony: Śląsk, Pomorze, Kraj Warty, Prusy i GG ].
W 2012 roku Gorzelik napisał list otwarty do Prezydenta RP – Bronisława Komorowskiego i
stwierdził w nim: Nie ulega wątpliwości, że w oczach wielu Ślązaków państwo polskie utraciło
wiarygodność – wyczerpał się udzielony przez naszych przodków kredyt zaufania. W samej
treści listu używa autor kilkukrotnie sprytnych figur retorycznych. Wyrokuje Gorzelik na przykład,
że państwo polskie w oczach wielu Ślązaków utraciło wiarygodność. W oczach jak wielu? Gdzie
rzetelne badania, gdzie liczby? No chyba, że tak dalekie wnioski także wyciągnąć można z danych
spisu powszechnego?
Autor pisze też o istnieniu rzekomych relacji "między Górnoślązakami, a państwem polskim". Tym
samym stara się lansować tezę, że są to dwa osobne i przeciwstawne byty. Pomija oczywisty fakt, że
tezę tę obala swoim istnieniem absolutna większość Ślązaków, którzy czują się Polakami. Siebie i
grupkę swoich popleczników, chcących być wyłącznie "śląskiej" narodowości, wywyższa do roli
zbawców tej ziemi.
Wrzuca wreszcie Gorzelik do jednego worka Polskę przedwojenną, kontrolowaną przez Sowietów
Polską Rzeczpospolitą Ludową i III RP.
PO, PSL i RAŚ podpisały umowę o koalicji w sejmiku
Poseł PiS do Tuska: zerwać koalicję z RAŚ
Kolejna odsłona sporu opolskich polityków z liderem RAŚ
Separatyzm legalny. Wywiad z Jerzym Gorzelikiem
Initiative für Autonomie Schlesiens, czyli Inicjatywa dla Autonomii Śląska
List Gorzelika do prezydenta RP: państwo polskie utraciło wiarygodność