Zespoły Usługowo-Wytwórcze Agrotechnika − polska spółka zajmująca się handlem artykułami spożywczymi oraz sprzętem komputerowym. Była to pierwsza duża spółka nomenklaturowa w Polsce - znana jako Afera Agrotechniki.
Jej działaczem był m.in Waldemar Pawlak. Jej ostatnim prezesem a następnie likwidatorem był Zygfryd Kielarski - jednocześnie pierwszy prezes towarzystwa ubezpieczeniowego Polisa SA.
Została założona w 1984 roku przez działaczy komunistycznego Związku Młodzieży Wiejskiej oraz oficerów Wojskowej Akademii Technicznej. Znaleźli się w niej ludzie nie tylko związani z ówczesnym komunistycznym systemem partyjnym, ale także młodzi działacze ludowi. Z początku zajmowała się handlem (głównie eksportem) artykułów spożywczych. W 1984 r. zysk Agrotechniki wynosił 3,6 mln zł.
W kolejnych latach, korzystając z kredytu Banku Światowego spółka zaczęła sprowadzać do Polski części komputerowe z zachodu mimo że kraje zachodnie zrzeszone w organizacji CoCom wprowadziły embargo na sprzęt elektroniczny wysyłany do krajów socjalistycznych. W 1986 roku, dzięki eksportowi komputerów (w większości do ZSRR) zysk spółki wyniósł 688 mln zł, eksport spółki był ściśle kontrolowany przez radzieckie KGB.
Wokół spółki zrobiło się głośno w połowie 1987 r., kiedy Dziennik Telewizyjny podał, że jej pracownicy zarabiają nawet po kilka milionów miesięcznie (średnia płaca wynosiła wtedy ok. 15 tys.). W spółce przeprowadzono wtedy nadzwyczajną kontrolę NIK.
27 kwietnia 1991 Jan Bury zawarł w imieniu komunistycznego Związku Młodzieży Wiejskiej umowę darowizny z Andrzejem Gąsiorowskim, reprezentującym głośną później spółkę Art-B (Afera Art-B). Związek oddawał 51 proc. udziałów Agrotechniki w zamian za darowiznę na cele statutowe Związku Młodzieży Wiejskiej. Agrotechnika ostatecznie zbankrutowała w 1992.
Według Jana Burego nie ma nic dziwnego w tym, że Agro-Technika prowadziła transakcje z
szefami Art-B. – To byli biznesmeni na topie, bywali u prezydenta, premiera, ministrów. Pieniądze
zostały przekazane na cele statutowe Związku Młodzieży Wiejskiej – mówi. I jednocześnie
zapewnia, że nie pamięta szczegółów tamtej transakcji. Co się stało z pieniędzmi przekazanymi
ZMW na „cele społeczne"? Do dziś nie wiadomo.
Tygodnik Newsweek ujawnił, że w 1997 roku PKO BP zainwestowało ponad 3 mln zł w firmę
Agro-Technika, której udziałowcami byli J.Bury i R. Sobiecki. Podobno akcje, kupione przed
wejściem PKO BP do Agro-Techniki, były trzy razy tańsze niż te kupione przez bank, a za to
dawały pięć razy więcej głosów na walnym zgromadzeniu.
Smaczkiem w spawie jest to że dla starych działaczy ZMW, Jan Bury zawsze był synem
”tego” Burego, Józefa, działacza PZPR, wiceministra pracy, płac i spraw socjalnych w rządzie
Jaruzelskiego”.